Wywiad – rzeka z Danutą Grechutą, która wspomina męża – Marka Grechutę.
Ich wspólne życie trwało 36 lat, z czego większa część przypadła na czasy Polski Ludowej. W książce znajdziemy również opis czasów współczesnych oraz wspomnienia o ważnych dla państwa Grechutów osobach. Do tego wiele anegdot i ciekawostek z życia zawodowego i prywatnego. Niewątpliwą atrakcję stanowi duża liczba nigdy niepublikowanych zdjęć oraz dokumentów. Wywiad przeprowadził Jakub Baran.
Szare komórki miał wytrenowane za pomocą krzyżówek i łamigłówek. Zdarzało się, że rozpracowywał także palindromy, wymagające nieraz długiego namysłu. Jeden z tych palindromów jest szczególnie wart przypomnienia. Otóż w magazynie z krzyżówkami wydrukowano zdanie (podług mnie okropnie brzmiące), które należało uzupełnić: "Konkurentów wystaw zażył, prezentując zimą rudę…".
Pan Grechuta – po prawdzie – zmagał się z tym problemem werbalnym kilka dni, lecz dało to zaiste świetny efekt:
"Konkurentów wystaw zażył, prezentując zimą rudę, ma metale na pokazy, zakopane latem z trudem".
Uważna lektura podpowie, że: "Metale na pokazy zakopane latem" czyta się w obydwie strony. Trudny palindrom, ale nie dla Marka! Na rozwiązanie wpadł podczas wjazdu do Zakopanego, gdy przeczytał odwrotnie nazwę tej miejscowości na tabliczce przy drodze. Kompletne szaleństwo.
Ich wspólne życie trwało 36 lat, z czego większa część przypadła na czasy Polski Ludowej. W książce znajdziemy również opis czasów współczesnych oraz wspomnienia o ważnych dla państwa Grechutów osobach. Do tego wiele anegdot i ciekawostek z życia zawodowego i prywatnego. Niewątpliwą atrakcję stanowi duża liczba nigdy niepublikowanych zdjęć oraz dokumentów. Wywiad przeprowadził Jakub Baran.
Szare komórki miał wytrenowane za pomocą krzyżówek i łamigłówek. Zdarzało się, że rozpracowywał także palindromy, wymagające nieraz długiego namysłu. Jeden z tych palindromów jest szczególnie wart przypomnienia. Otóż w magazynie z krzyżówkami wydrukowano zdanie (podług mnie okropnie brzmiące), które należało uzupełnić: "Konkurentów wystaw zażył, prezentując zimą rudę…".
Pan Grechuta – po prawdzie – zmagał się z tym problemem werbalnym kilka dni, lecz dało to zaiste świetny efekt:
"Konkurentów wystaw zażył, prezentując zimą rudę, ma metale na pokazy, zakopane latem z trudem".
Uważna lektura podpowie, że: "Metale na pokazy zakopane latem" czyta się w obydwie strony. Trudny palindrom, ale nie dla Marka! Na rozwiązanie wpadł podczas wjazdu do Zakopanego, gdy przeczytał odwrotnie nazwę tej miejscowości na tabliczce przy drodze. Kompletne szaleństwo.
Szczegóły
Tytuł: Marek. Marek Grechuta we wspomnieniach żony DanutyAutor: Danuta Grechuta, Jakub Baran
Wydawnictwo: Widnokres Agencja Artystyczna
ISBN: 9788393398812
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 432
Format: 16.5x22 cm
Waga: 0.448 kg