Biorę sobie ciebie

Prószyński i S-ka

  • Rok wydania: 2015
  • Format: 12.5x19.5 cm
  • Oprawa: Miękka
Wysyłka:
Jutro (poniedziałek 2024-05-20)
Sugerowana cena
35,00 PLN
Nasza cena
27,05 PLN
Oszczędzasz 23%
Najniższa cena w ciągu ostatnich 30 dni: 21,67 zł



Błyskotliwie napisany, niewiarygodnie dowcipny debiut, od którego nie można się oderwać, z jedną z najbardziej przekonujących i żywiołowych narratorek od czasu Bridget Jones!

Poznajcie Lily Widler - mieszkankę Nowego Jorku, prawniczkę i przyszłą pannę młodą. Ma wymarzoną pracę, wspaniałych przyjaciół, rodzinę złożoną z charyzmatycznych i kochających kobiet, a także idealnego narzeczonego.
Co jeszcze? Nie ma żadnego racjonalnego powodu, żeby wychodzić za mąż.
Will, narzeczony Lily, jest błyskotliwym przystojnym archeologiem. Lily jest pyskata, impulsywna, chętnie wypija drinka (albo pięć) i absolutnie nie potrafi dochować wierności jednemu mężczyźnie. Lubi Willa, ale czy go kocha? Will kocha Lily, ale czy naprawdę ją zna? Zbliża się termin ślubu, a noce - i poranki, i popołudnia - które Lily spędza na piciu, zabawie i podejmowaniu wątpliwych decyzji, coraz dobitniej dowodzą, że najszczęśliwszy dzień jej życia może się okazać największym błędem, jaki dotąd popełniła.

Nie śmiałam się tak bardzo i tak serdecznie, czytając książkę, od czasu lektury'Dzienników Bridget Jones". "Biorę sobie ciebie..." jest powieścią niezwykle inteligentną, niewiarygodnie śmieszną, seksowną i pomysłową. Mówiąc krótko, od lat żadna lektura nie sprawiła mi takiej przyjemności.
Jane Green

Ha ha ha ha ha ha! "Biorę sobie ciebie..." jest najzabawniejszą powieścią, jaką czytałem w tym roku!
Gary Shteyngart, autor Supersmutnej i prawdziwej historii miłosnej z listy bestsellerów New York Timesa

"Biorę sobie ciebie..." jest w jednakowym stopniu powieścią mądrą i seksowną - bohaterka Elizy Kennedy to niezwykle zabawna kompanka, mimo że nie zawsze wie, z kim idzie do łóżka. Dowcipny i bezczelny styl Kennedy zdobędzie wasze serca, nim skończycie czytać pierwszą stronę.
Emma Straub

Ta zabawna i ciepła powieść jest rzadkim przykładem lektury o miłości i małżeństwie, która nie przemyca ukradkiem ustalonego zestawu przestarzałych idei o tym, jak kobiety powinny odczuwać, myśleć i zachowywać się. Zamiast tego radośnie szaleje, będąc przy tym subtelnie rewolucyjną w kwestii zachowań seksualnych - a to nie jest łatwe, o czym może zaświadczyć każdy, kto próbował radośnie szaleć, równocześnie się buntując.
Emily Gould

W tej zwariowanej opowieści, która przypomina szybki związek, najważniejszym pytaniem jest to, czy można równocześnie być rozwiązłym i zakochanym. Lily, pławiąc się w rządzącej w Key West atmosferze wolnej miłości, skłania się ku odpowiedzi twierdzącej. Powieść wywołuje ten sam skutek, co trzy krwawe Mary wypite na późne śniadanie: czytelnik jest rozgrzany, oszołomiony i gotowy posłuchać dzikiej strony swojej natury.
Kirkus Review

Eliza Kennedy studiowała na University of Iowa i Harvard Law School, gdzie była redaktorką Harvard Law Review. Po ukończeniu studiów pracowała przez kilka lat jako asystentka sędziego, później przez kilka lat praktykowała w prestiżowej kancelarii na Manhattanie. Mieszka w Nowym Jorku z mężem i synem. "Biorę sobie ciebie..." to jej pierwsza powieść.

Szczegóły

Tytuł: Biorę sobie ciebie
Autor: Kennedy Eliza
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 9788380690226
Języki: polski
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 448
Format: 12.5x19.5 cm
Oprawa: Miękka
Waga: 0.35 kg

Recenzje